Cat przygoda na dwa rzuty w hiszpańskim stylu

W naszych szeregach jest mnóstwo utalentowanych użytkowników maszyn roboczych i to nie jest stwierdzenie bez pokrycia. Mamy możliwości i umiemy ocenić maszyny, robimy to z pełnym zaangażowaniem podpartym wiedzą praktyczną co w połączeniu z naszą siłą rażenia w branży daje całkiem niezłe efekty.

Świetną okazją do pokazania operatorskiej siły były dwa wyjazdy do hiszpańskiej Malagi gdzie zlokalizowany jest ośrodek prezentacyjny-szkoleniowy Cat. Organizatorem i promotorem tego było Bergerat Monnoyeur czyli krajowy dystrybutor tej marki.

Pierwszy wyjazd był ukierunkowany na spotkaniu mediów branżowych i z polskiej strony zawitały głównie nasze tytuły prasowe z Techniką Komunalną na czele. Obecny na spotkaniu kolega Piotrek Praszałek podczas całego pobytu wykonał mnóstwo zdjęć oraz film, który można obejrzeć na naszym kanale SOMR OPERATOR TV. Jak relacjonuje Piotrek po pierwszym dniu wypoczynkowym, kolejny był już wyłącznie w ośrodku: „W drugi dzień o godzinie 6:30 spotkaliśmy się na śniadaniu omawiając cele dzisiejszego dnia, o godzinie 7:25 wyruszyliśmy do centrum szkoleniowego Caterpillar od razu po dotarciu i poczęstunku, zaproszono nas na prezentacje nowej serii sprzętu budowlanego między innymi: koparki 330,330 GC, 336, 336 GC jak i również mini koparki : 301.5, 301.6, 301.7 CR, 301.8, 302 CR, 307.5, 308 CR, 309 CR, 310. Po trzech godzinach ciekawych i bardzo dobrze przygotowanych prezentacjach wyruszyliśmy na plac testowy . Na placu testowym mogliśmy obejrzeć ciekawy pokaz.”

Kolejny „wypad” to już poważniejsza sprawa…. nie było prasy, nie było zdjęć i filmów za to w opcji „ściśle tajne” spotkanie kilkunastu operatorów z Europy. Cel był jeden, przetestowanie przygotowywanych modeli prototypowych Cat na rok 2020 i dokonanie poprawek. Widać że producent dba o te sprawy skoro maszyny chce budować z myślą o operatorze. To właśnie na tym spotkaniu nasi koledzy z SOMR mogli wykazać jak wygląda hasło OPERATOR TO JEST KTOŚ i co ciekawe dali sobie radę znakomicie. Uwagi Marcina Drzewieckiego i Dawida Droździka robiły wrażenie. Nie było zmiłuj, tylko merytoryczna, rzeczowa analiza powierzonego sprzętu. Warto tu dodać, że „somrowi” operatorzy wyróżniali się spośród innych co wcale nie powinno dziwić skoro jeden z nich jest krajowym stróżem jakości maszyn a drugi  jednym z pierwszych operatorskich blogerów. No i tu trzeba zakończyć bo przecież spotkanie było w tajemnicy.

I jeszcze trochę zdjęć od Piotrka Praszałka.

 

Dodaj komentarz